maj 24

Nowy pomysł ma w przedziwny, niewytłumaczalny dla mnie sposób, niezwykłą siłę rażenia. Prawie zawsze , gdy tylko uda mi się wykonać jakiś udany prototyp z nowym wzorem, pojawia się ktoś, kto właśnie ta kartkę chce w takiej lub tylko nieznacznie zmienionej formie. Naprawdę nie wiem na czym to polega, ale działa.  Tym razem padło na drzewko – aż dwie pary dały się nim “zaczarować”. W pierwszym przypadku zdecydowaliśmy się na perłowy embossing na perłowym papierze, a dodatkowo pojawił się piękny kolor jasnej wiosennej zieleni.

zaproszenie slubne_drzewko_zieleń

zaproszenie slubne_drzewko_zieleń_ wnętrze

Droga para – to platynowe drzewko, a papiery – ecru ze złotym połyskiem, białe złoto i czekoladowy brąz.

zaproszenie slubne_drzewko_platyna

zaproszenie slubne_drzewko_platyna_detal

Śluby wkrótce. A potem….mówi Pismo: “Po owocach ich poznacie…”:)

Oznaczony tagami:
mar 16

Ostatnio ciągnie mnie albo w rejony bajecznie barwne, albo jednokolorowe. Dzisiaj kolor perłowy w roli głównej. Połączenie tego właśnie papieru z tym konkretnym kolorem embossingu daje w rezultacie coś niezmiernie subtelnego. Do tego albo jeden kryształek większy, albo trzy drobinki.

Jedno z nich powstało jako prototyp zaproszenia ślubnego, drugie- z okazji komunii. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zamieniły się miejscami, albo znalazły sobie całkiem inną okoliczność do zaistnienia. Ważne, żeby patrzeć na nie uważnie i z bliska…

Oznaczony tagami:
mar 15

Jeśli połączyć obraz kwitnącej, delikatnej  gałązki drzewa owocowego z faktem narodzin dziecka, to połączenie takie niesie za sobą niezwykle sugestywny ładunek symboliczny. Dlatego ta kartka w dwóch kolorach, nanoszonych na każdy kwiatek maleńkim pędzelkiem. Przy symbolach nie trzeba mówić za dużo – mówią same za siebie. Więc już nic nie mówię.

Jednak muszę coś jeszcze powiedzieć – ten wzór powinnam kiedyś wykorzystać na zaproszeniu ślubnym! A teraz już buzia na kłódkę:)

Oznaczony tagami:
sty 11

To miało być baaaardzo szybkie zlecenie. Więc było. I bardzo oszczędny wzór. Proszę bardzo. Mam do niego sentyment, bo wtedy pierwszy raz ściągnęłam z Austrii te maleńkie kryształki Swarovskiego o średnicy 1,2 mm. Są takie tyci tyci, że aby z nimi pracować musiałam dokupić…specjalną pensetę jubilerską:)

IMG_8177

IMG_8180

Oznaczony tagami:
paź 27

Taką mieli datę ślubu. Ależ wtedy był szał- wszyscy chcieli wtedy ślub brać:) Wszędzie terminy pozajmowane. Im się udało. A z zaproszeniem było tak: przyszła do mnie dziewczyna eteryczna jak mgła, ale po oczach było widać, że twarda z niej sztuka. W zasadzie nie miała pomysłu na swoje zaproszenie. Długo rozmawiałyśmy, aż padł temat sukienki ślubnej. Okazało się, że będzie nietypowa, szyta na miarę i wcale nie biała. Będzie lekka, półprzejrzysta w różowe kwiaty. Materiał był piękny! Od razu zaświtał mi pomysł, żeby go wykorzystać. Na szczęście ścinek było sporo – zostały więc zamienione za pomocą złotych paluszków znajomej krawcowej w delikatne wstążki. A papiery też podporządkowały się materiałowi – dwa rodzaje różowej kalki, grubsza jako etui, cieńsza i jaśniejsza jako wewnętrzna woalka.

różowa kalka1

różowa kalka2

różowa kalka3

różowa kalka4

Niektórzy nie przepadają za nadmiarem różu. Ja też. Ale ten projekt sprawił mi mnóstwo radości:)

Oznaczony tagami:
paź 24

Na początku była Stefania. A raczej mama Stefanii – Viola, która zapragnęła wysyłać takie właśnie zaproszenia na chrzest Stefanii. Biel i złoto.

biały kwadrat

biały kwadrat- detal

A potem już poszło: najpierw Marcin i Agata – brąz i złoto plus secesyjne inicjały ( cały ślub podobno był secesyjny).

brązowy kwadrat

brązowy kwadrat-detal

W międzyczasie były ciemne zieloności, granat był i kilka razy biel w z różnymi dodatkami, a ostatnio nawet krwista czerwień  – dla Agaty i Michała ( też inicjały AM). Jak pisałam ostatni – takie ogniste kolory są nieodmiennie miłą odmianą po stonowanych złotach, kremach i bielach – dziękuję Pani Agato za tą “przekorną” propozycję:)

czerwony kwadrat

Oznaczony tagami:
paź 23

Był taki czas, gdy pojawiające się u mnie pary wybierały same białe bądź kremowe kolory do zaproszeń. Prawo serii zapewne. Ale jednak nawet moja cierpliwość ( ogrooooomna) ma granice i musiałam powiedzieć dość! Potrzebowałam koloru. Potrzebowałam czegoś przesadzonego, kiczowatego wręcz. I z takiej potrzeby powstała kartka bollywoodzka- połączenie ciepłego pomarańczu, złota i magenty. Miałam gdzieś w zapasach resztki cudownego papieru z Gmundowskiej serii Reaction, mieniącego się głębokim różem. Miałam magentową wstążkę z organzy. Miałam pomysł:)

bollywood1

bollywood2

bollywood3

Oznaczony tagami:
paź 21

Miało być tak, żeby goście z Włoch byli pod wrażeniem. Wybór padł na mroźne kolory śniegu i srebra, bo panna młoda w takich kolorach miała wystąpić. I lodowy kryształek  (Swarovski- tradycyjnie).

włoskie srebro

włoskie srebro wyciągnięte

włoskie srebro zbliżenie

włoskie srebro detal

Na bazie tego samego pomysłu zrealizowaliśmy też zaproszenie w bardzo eleganckim zestawieniu gorzkiej czekolady i platyny. Smakowite:)

czekolada i platyna

Oznaczony tagami:
paź 21

To była wyjątkowo wymagająca para. Podobno obejrzała mnóstwo innych zaproszeń zanim trafiła do mnie. A ja lubię wyzwania:) Wszystkie elementy zaproszenia dopasowywane były w kwestii stylistyki i w zakresie kolorów do całości ślubnego przedsięwzięcia. Dobieranie poszczególnych odcieni i wzoru zaowocowało zaproszeniem lekkim, kobiecym, ale nie przesłodzonym.

różowy medalion

Zaproszenie ma formę wyciąganą z ozdobnego etui ( perłowy papier ze złotawym połyskiem, elementy z pudrowego różu i platynowy embossing).

różowy medalion_wyciagnięte

Ponieważ na samym weselu miło być mnóstwo różnych kryształów toteż para chciała, aby ten element też miał odzwierciedlenie na zaproszeniu. I co- i niezastąpiony Swarovski oczywiście.

medalion-zbliżenie

No i ten mały kwadracik na piance dystansowej, który służy do wyciągania zaproszenia z etui.  Z naniesionym fragmentem wzoru z okładki. Takie nic, a cieszy:)

kwadracik_różowy

Oznaczony tagami:
paź 21

Przyszła do mojej pracowni klientka. Zjawiskowo piękna. Wszystko w niej było harmonijne i bardzo wyważone. Po dłuuugich trzech godzinach i kilkunastu różnych wersjach powstało zaproszenie, a raczej zawiadomienie o ślubie. Maksymalnie proste, oparte na symetrii i kontraście. Nawet tekst na wklejce miał taki układ i rozmiar aby zawierać się dokładnie w prostokącie wyznaczonym przez dwa zewnętrzne kwadraty. Kiedy moja klientka trzymała w dłoni prototyp miałam nieodparte wrażenie absolutnej adekwatności.

jin-jang

jin-jang

jin-jang_detal1

jin-jang_detal2

Państwo młodzi ślub brali w Zagrzebiu- tylko oni i ich córki…Potem ruszyli w podróż poślubną po Chorwacji i te zawiadomienia poniosły taką zaskakującą wieść do rodziny i przyjaciół. Fajnie:) Ciekawe, co moja była klientka teraz porabia….

Oznaczony tagami:
preload preload preload