Nie ma zmiłuj! Nie ucieknę przed tym. Ale jak ktoś robi karteczki, to Walentynki są ( oprócz Bożego Narodzenia) okresem najbardziej gorącym. W mojej sztandarowej serii okienkowej serduszka pojawiły się już dawno. W rozmaitych kombinacjach kolorystycznych, w różnych wzorach, wielkościach i konwencjach. Nawet miejsca nie mam, żeby wszystko pokazać…
Jeśli już robię walentynki, to jednak najbardziej lubię te, z maleńkimi serduszkami. Takimi malusiusieńkimi. Mają niecałe 3 mm wysokości. I potem jeszcze ta zabawa w dorysowanie szczegółów…nie ma lekko…:)




Najnowsze komentarze