wrz 24

Tak, wiem- jest wrzesień. Tak, wiem – do Świąt jeszcze trochę. Naprawdę nie chcę wpisywać się w trend ogólnosklepowy stawiania choinek i puszczania „Last Christmas” tak szybko jak się da- naprawdę naprawdę! Ale robię porządki właśnie korzystając z chwili luźniejszego czasu i wiem, że jak nie wrzucę tego teraz, to potem nie znajdę nawet pięciu sekund na aktualizację bloga, bo właśnie święta mnie zasypią, zagrzebią i będzie jak zawsze. A bardzo chcę Wam pokazać ten wzór:) Tak więc Madame et Monsieur – oto absolutna bombka! Sama jej forma wystarczy, żeby kartka świąteczna była kompletna, a jak dorzucimy do tego jakiś drobiazg ( na przykład kokardkę lub „łańcuszek” z kryształków) to już pełnia szczęścia. W tamtym roku bombeczka zaistniała w dwóch odsłonach monochromatycznych- brokatowej czerwonej: na pięknym, satynowym w dotyku, czerwonym papierze oraz srebrnej: z maleńkimi kryształkami Swarovskiego.

Jak tylko zrobię nowe zestawienie kolorystyczne i – co ważniejsze – obfocę, to obiecuję zamieścić. Normalnie bomba! Albo może jednak bombka….:)

Oznaczony tagami:
wrz 05

Robiłam onegdaj porządki w starych zabawkach moich dzieci i pośród zdekompletowanych różności wyłowiłam foremkę do ciastoliny. Ludzika. O wiele fajniejszego w kształcie i proporcjach niż używane przeze mnie do tej pory oficjalne pierniczkowe ludziki. Ten był taki …bardziej ze Shreka. Specjalnie wczesną jesienią upiekłam trochę pierników na próbę.

pierniczki

No i ludziki okazały się strzałem w dziesiątkę! Zrobiłam więc próbne pudełeczka…

pudełka ozdobne

Mogą być z jakimś elementem ozdobnym, przewiązane wstążką, lub z logo firmy…

logo thespian

A w środku czeka na nas niezły zestaw:)

piernikowe ludziki prezent firmowy

piernikowe ludziki prezent firmowy życzenia

Oczywiście zawartość takiego pudełka może być inna. Można sobie na przykład zażyczyć gwiazdek z nieba. I oby spełniły jak najwięcej życzeń!

piernikowe gwiazdki prezent firmowy

Oznaczony tagami:
mar 15

Uwielbiam to jajo! Kiedy zobaczyłam je pierwszy raz od razu postanowiłam zdobyć kontakt do twórcy. Robi je Dorotka- eteryczna jak mgła. Surowość szamotu i przezroczystość szkła. Ja tylko pakuję je w pudełeczko – najlepiej w czarne, ale inne kolory tez się zdarzają. Nie ma co długo się rozpisywać- to jest jajeczko do oglądania. Zatem od szczegółu do ogółu:

Wzór na wieczku może być taki lub całkiem inny lub…wcale może go nie być…

To tylko niektóre kolory. Zawsze można je zmienić. Zresztą te pudełeczka  świetnie sprawdzają się nie tylko w połączeniu z jajkiem – była w nich i biżuteria, i kolorowe kulki do kąpieli i ręcznie robione praliny…cuda, mówię Wam:)

Oznaczony tagami:
mar 15

Przedstawiam Państwu kraszanki – werble- tadaaaaam! Uwielbiam je robić, a niestety nie zawsze mam na to czas. Najpierw zdobywanie jaj:- tylko najpiękniejsze i największe. Ideałem są indycze od Pana Ryszarda:). I robienie wydmuszek…płuca jak Louis Armstrong!  Potem zdobywanie barwnika- wielokrotne wyprawy do supermarketów i czyszczenie skrzynek z cebulą- normalnie powinni mi płacić za porządki, tak sądzę. Z łusek cebulowych mam piękny czerwono-brązowy, głęboki kolor. Czasem na jesieni przygotowuję też partię jaj w dwóch odcieniach brunatnego brązu- dzięki olchowej korze i liściom orzecha włoskiego. Ale cebula rządzi! Potem barwienie – gumowe rękawice, strzykawka i wielki gar ciemnej mazi w której trzeba „utopić” niesforne puste wydmuszki. No mówię Wam- cały dzień w plecy. A jak już zabarwione wyschną – wtedy wydrapywanie wzoru. W tym roku zamierzam wreszcie zadbać kraszankowo o siebie – mam w domu nad stołem taki metalowy kosz do którego wkładam sezonowe dekoracje i tym razem będzie to kilkadziesiąt kraszanek. Taki mam plan. Tylko czy dam radę…

Często te kraszanki wędrują do firm jako wyjątkowe prezenty w maleńkich pudełeczkach, albo zbiorowo w drewnianej skrzyneczce, albo w maleńkich sizalowych gniazdkach do dekoracji gabinetu.

Oznaczony tagami:
mar 09

Zbliża się Wielkanoc. Nieuchronnie. Odkurzyłam więc różne swoje jajcarskie realizacje (wcale nie papierowe tym razem) i pomału je będę Wam przedstawiać. Na początek tuningowane jaja przepiórcze

Tuning polegał na dodaniu do naturalnych plamek na przepiórczym jajeczku plamek złotych i miedzianych. Nieregularnych, przypadkowych…tak jak w naturze.

Każde jajko w swoim własnym gniazdku. W przypadku tej realizacji firma zamawiająca bardzo, ale to bardzo pragnęła już wiosennych kolorów. Proszę bardzo! A ponieważ zajmowała się ( no- jeszcze nadal się zajmuje) tworzeniem systemów dedykowanych konkretnemu klientowi i zawsze stawiała na oryginalność, to słówko właśnie „oryginalność” miało zaistnieć w pomyśle i dołączonym tekście. Znalazło się zatem – trzy zielone gniazdka z normalnymi przepiórczymi jajeczkami (same w sobie są piękne), a jedno gniazdko pomarańczowo-czerwone z „ulepszonym” jajkiem. Do tego metka „Oryginalność wyróżnia”. I już:) A na moje prawie złote jajeczko lubię patrzeć z bliska…

Oznaczony tagami:
paź 22

Pomyśl sobie o grudniowym wieczorze. Jeszcze przed świętami. Wieje, zimno, ciemno, śnieg…A ty siedzisz sobie w ciepłym domu przy kuchennym stole i z małej filiżanki pijesz gorącą, gęstą czekoladę… Jak tylko sobie to wyobrażę od razu mam ochotę na taką filiżankę:) I mając nadzieję, że nie tylko ja zaproponowałam onegdaj czekoladę jako myśl przewodnią prezentów dla pewnej zaprzyjaźnionej firmy. Zmaterializowany pomysł na gotowy prezent wyglądał tak:

czekoladowe pudełko

W drewnianym, ciemnobrązowym pudełku, na papierowych „wiórach”, pod przezroczystą pokrywką spoczywa dyskretna filiżanka z białej porcelany i podwójna porcja pitnej czekolady w kulkach z instrukcją przyrządzenia. Całości pilnuje ceramiczny aniołek.

ceramiczny aniołek

Tak nam się spodobał pomysł, że powstało jeszcze pudełko dla dwojga, pudełko dla prezesa( wielka skrzynia z zestawem 2 filiżanek, koniakiem, najlepszymi czekoladkami świata od Jacka Sikory i małym drewnianym konikiem). To były bardzo przyjemne- czekoladowe święta…

Oznaczony tagami:
preload preload preload