wrz 04

Kochany blogu.  Tak sobie myślę, że możesz być na mnie zły. No ja bym była jakby się ktoś do mnie nie odzywał ponad rok… Jak się zacznę tłumaczyć, że pracy miałam dużo, że zmiany wielkie,  że UFO mnie porwało, to i tak nie uwierzysz. Więc nie będę się tłumaczyć, ewentualnego focha zniosę dzielnie i obiecuję publicznie, że już cię nie zaniedbam więcej. Naprawdę! Jak boniedydy!:) Na przeprosiny zrobiłam ci ciasto ze śliwkami- całą blaszkę!

i pokroiłam wszystko elegancko!

pyszne jest- serio

To jak- zgoda…;)

6 odpowiedzi to “List z przeprosinami”

  1. misialala.pl mówi:

    jakoś się dogadamy ;)))

  2. Tusia mówi:

    to jeszcze jedną blaszkę, czy jakiś płodozmian? A może już dostatecznie wzrósł poziom cukru?:)

  3. misialala.pl mówi:

    jeszcze jedna blaszka :)

  4. Tusia mówi:

    Dobra, ale jutro:)

  5. już jest jutro;P :)))

  6. Tusia mówi:

    kolejna blaszka pochłonięta została przez blog. Wyraził zadowolenie, ale poprosił o rapacholin:)

Zostaw komentarz

preload preload preload