paź 24
Na początku była Stefania. A raczej mama Stefanii – Viola, która zapragnęła wysyłać takie właśnie zaproszenia na chrzest Stefanii. Biel i złoto.
A potem już poszło: najpierw Marcin i Agata – brąz i złoto plus secesyjne inicjały ( cały ślub podobno był secesyjny).
W międzyczasie były ciemne zieloności, granat był i kilka razy biel w z różnymi dodatkami, a ostatnio nawet krwista czerwień – dla Agaty i Michała ( też inicjały AM). Jak pisałam ostatni – takie ogniste kolory są nieodmiennie miłą odmianą po stonowanych złotach, kremach i bielach – dziękuję Pani Agato za tą “przekorną” propozycję:)

****….co za brązik:)****….
To my dziękujemy…za cierpliwość, wyrozumiałość i “czytanie w naszych myślach” jakie zaproszenie chcielibyśmy mieć na nasz ślub. Wykonanie zrobiło prawdziwą furorę wśród zaproszonych gości. Wiemy gdzie się udamy po zaproszenia na kolejne uroczystości:) Bardzo gorąco pozdrawiamy. Agata i Michał:)